Czy Apple powinno płacić pracownikom za czas spędzony na upewnianiu się, że nie kradną?

Dziwne pytanie, prawda? Przewidywalnie, największa na świecie firma technologiczna jest dość zaniepokojony wycieku – jedno słowo opisujące wiele sposobów dobra konsumpcyjne opuścić sklep bez płacenia za. Biorąc pod uwagę ceny swoich towarów i ich ścisłe daty wydania, Apple może być bardziej zaniepokojony wycieku niż większość firm.

Tak więc, co jest do przewidzenia, Apple poddaje pracowników w swoich sklepach detalicznych kontroli bezpieczeństwa, przeszukując ich plecaki, torebki i inne rzeczy, aby upewnić się, że nie są one „wyciek” żadnych produktów. Ale te kontrole odbywają się na koniec zmiany pracownika, po tym, jak skończył on pracę. Niektórzy pracownicy złożyli pozew, twierdząc, że powinni otrzymać zapłatę za ten czas, ale sędzia federalny odrzucił ich pozew w 2015 roku. Pracownicy odwołali się, i to jest, gdzie sprawa się trochę dziwniejsze.

Piłka jest w twoim sądzie

Pozew zbiorowy przeciwko Apple dotyczy tysięcy pracowników firmy. Ale Apple nie jest jedynym sprzedawcą detalicznym, który poddaje pracowników kontroli bezpieczeństwa, ani jedynym, który został pozwany z tego powodu. Zatem każde orzeczenie lub wykładnia ustawowa w tej sprawie może mieć daleko idące konsekwencje. Dlatego też sądy, co należy im przyznać, starają się postępować ostrożnie.

Kiedy pracownicy odwołali się od odrzucenia ich pozwu do Sądu Apelacyjnego Dziewiątego Okręgu USA, sąd stanął przed pytaniem, czy kalifornijskie prawo dotyczące wynagrodzeń i godzin pracy ma zastosowanie do kontroli bezpieczeństwa. Zwrócił się więc do eksperta w dziedzinie prawa kalifornijskiego – Sądu Najwyższego Kalifornii. „