Czy można legalnie zwolnić kogoś za bycie neonazistą lub białym supremacjonistą?

Jeden mężczyzna został zwolniony z pracy w Mojo Burrito w Chattanooga, Tennessee. Inny stracił pracę w Uno Pizzeria and Grill w South Burlington, Vermont. Jeden został zwolniony z Limehouse & Sons, firmy budowlanej w Ladson, w Południowej Karolinie. A jeszcze inny stracił pracę w Top Dog, sklepie z hot dogami w Berkeley, w Kalifornii. Wszyscy czterej zostali zidentyfikowani w mediach społecznościowych jako uczestnicy demonstracji „Unite the Right” w Charlottesville w Wirginii, zgromadzenia pod auspicjami protestu przeciwko usunięciu pomników Konfederatów, które było zbiorem neonazistów i białych supremacjonistów ścierających się z kontrprotestującymi.

Pytanie więc, jak to często bywa po takich zwolnieniach, czy ich pracodawcy mieli rację zwalniając ich za samo bycie neonazistą lub uczestnictwo w wiecu białych supremacjonistów?

A odpowiedź brzmi, jak to często bywa w przypadku każdego pytania prawnego, to zależy.

Zasada ogólna

Większość zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych jest na zasadzie dobrowolności, co oznacza, że pracodawcy nie muszą mieć dobrego powodu, aby zwolnić pracownika, po prostu nie mogą tego zrobić z nielegalnego powodu. Tak więc, argumenty o wolności słowa i Pierwszej Poprawce nie działają przeciwko prywatnym pracodawcom – są to zabezpieczenia przed cenzurą rządową.

Nawet prywatni pracodawcy nie mogą dyskryminować ze względu na rasę, religię, płeć, pochodzenie narodowe, wiek, niepełnosprawność lub niektóre działania związane ze związkami zawodowymi. Należy jednak pamiętać, że federalne przepisy antydyskryminacyjne nie obejmują ochrony ze względu na przynależność polityczną.

Wyjątki

Jak zauważa komentator prawny Eugene Volokh, wiele stanów, hrabstw i miast posiada ustawy zakazujące dyskryminacji ze względu na działalność polityczną poza miejscem pracy, np. uczestnictwo w wiecu białych supremacjonistów. Ustawy te mogą się bardzo różnić pod względem rodzaju zachowań, do których się odnoszą, od „działalności politycznej”, mowy, przynależności do organizacji wyborczych, a nawet wszelkich legalnych zachowań poza służbą.

Wiele z tych ustaw pozwala jednak pracodawcom na pewną swobodę, jeśli chronione działania poza służbą mają wpływ na działalność firmy w ciągu doby, czy to poprzez morale wewnątrz biura, czy też na wynik finansowy firmy. Inną kwestią prawną jest to, czy pracodawca powinien być zmuszony do zwolnienia pracownika za bigoteryjne przekonania lub wypowiedzi na podstawie unikania molestowania lub wrogiego środowiska pracy, a kwestia ta staje się jeszcze bardziej drażliwa, jeśli dotyczy wypowiedzi poza miejscem pracy.

Chcesz zwolnić faszystę? Skonsultuj się najpierw z doświadczonym prawnikiem ds. zatrudnienia.