Czy zarządzenia imigracyjne Trumpa wpłyną na wizy H-1B?

Prezydent Trump jest entuzjastą reformy imigracyjnej, nawet jeśli jego dotychczasowe wysiłki przypominają raczej „byka w składzie porcelany”. Po tym, jak pierwotne rozporządzenie wykonawcze zakazujące przyjmowania uchodźców, a nawet posiadaczy wiz z siedmiu krajów muzułmańskich zostało zablokowane przez sądy federalne, Trump zamierza ponownie wydać poprawione rozporządzenie i wydaje się, że jego celem są również inne programy imigracyjne.

Następny w kolejce do pocięcia może być program wizowy H1-B, dzięki któremu amerykański biznes – wiele z nich to największe firmy technologiczne w kraju – może zatrudniać wykwalifikowanych pracowników z zagranicy. W zeszłym miesiącu sekretarz prasowy Białego Domu Sean Spicer powiedział, że ewentualne rozporządzenie wykonawcze w sprawie wiz pracowniczych „jest częścią większego wysiłku imigracyjnego” opartego na „ogólnej potrzebie przyjrzenia się wszystkim tym środkom”. Więc co może oznaczać reforma wiz H1-B dla Twojej małej firmy lub startupu?

Pomoc H1-B

H-1B pozwala wykwalifikowanym pracownikom niebędącym obywatelami na pracę w USA przez okres od trzech do sześciu lat, ale dostępność jest ściśle ograniczona. Liczba wiz H-1B jest ograniczona do 85,000 rocznie – z czego 20,000 jest zarezerwowanych dla aplikantów z tytułem magistra – i szybko się zapełniają. W zeszłym roku U.S. Citizenship and Immigration Services (USCIS) ogłosiło, że już w ciągu pierwszych sześciu dni rejestracji osiągnęło wymagany limit H1-B na rok 2016.

Te 85 000 pracowników stanowi zaledwie 0,05 procenta całej amerykańskiej siły roboczej, liczącej prawie 160 milionów ludzi, ale to nie znaczy, że program nie jest zauważany. Pomimo surowych wymogów, że pracownicy H-1B nie mogą zastąpić amerykańskich pracowników, proponowane nowe przepisy dotyczą właśnie tego problemu. Republikanin z Iowa Chuck Grassley i Demokrata z Illinois Richard Durbin zamierzają ponownie wprowadzić ustawę z 2007 roku, która wymagałaby od pracodawców „dobrej wiary” w zatrudnianiu Amerykanów przed ubieganiem się o wizy H1-B, a inni obiecują wprowadzić ustawę ograniczającą H1-B.

Gospodarka po H1-B

Ale to są plany Kongresu – czy prezydent mógłby działać sam w sprawie programu H1-B? Eric Ruark, dyrektor ds. badań w organizacji NumbersUSA, powiedział Wall Street Journal, że Trump może zaatakować program na trzy sposoby:

Wykorzystać dyrektywę wykonawczą do zaostrzenia programu OPT (Optional Practical Training), który daje zagranicznym absolwentom kierunków związanych z nauką, technologią, inżynierią lub matematyką prawo do znalezienia stałej pracy w USA na okres do 36 miesięcy;
Zmniejszyć limit czasowy z powrotem do pierwotnych 12 miesięcy (próg został zwiększony za czasów prezydenta George’a W. Busha w 2008 roku) lub jeszcze bardziej ograniczyć kwalifikujące się kierunki studiów; lub
Znieść przepis, który pozwala małżonkom posiadaczy wizy H-1B na pracę w USA (dodany przez prezydenta Baracka Obamę w 2014 r.).

Niezależnie od tego, czy prezydent Trump zdecyduje się na jedno, wszystkie trzy, coś innego, czy poczeka na działania kongresu, wydaje się jasne, że wiza H1-B, jaką znamy, nie jest bezpieczna. Wielkie firmy technologiczne i inżynieryjne, takie jak Apple, Google, Microsoft, Netflix, Tesla i Uber już przygotowują się do walki o wizy, a indyjskie firmy IT robią to samo.